Marcel Schwob

Marcel Schwob przychodzi na świat w 1867 roku w Chaville. Rodzina przenosi się do Nantes, gdy ojciec Marcela — Georges kupuje pismo „Le Phare de la Loire”. Na jego łamach Marcel publikuje swe pierwsze artykuły i opowiadania; będzie z nim związany także po wyjeździe do Paryża, przesyłając Listy paryskie. W stolicy, gdzie opiekuje się nim wuj — dyrektor Biblioteki Mazarina, młody pisarz kończy liceum i uczęszcza na Sorbonę oraz do Collège de France. Zajmuje się gwarą francuską a także twórczością François Villona. Analiza dorobku poety i ukazanie obecności w nim żargonu Coquillards (Muszelników — szajki złodziei i oszustów) rzuciła nowe światło na postać autora Wielkiego testamentu.
Dzięki biegłej znajomości angielskiego Schwob z powodzeniem zajmuje się sztuką przekładu. Tłumaczy m.in. Moll Flanders Daniela Defoe, Ostatnie dni Immanuela Kanta Thomasa de Quincey i Hamleta (we współpracy z E. Morandem). Od chwili odkrycia Wyspy skarbów w 1884 staje się gorącym propagatorem twórczości Roberta Louisa Stevensona.
W 1891 decyduje się poświęcić literaturze oraz dziennikarstwu. Niedoceniona przez czytelników, jego twórczość znajduje uznanie wśród literatów, przychylni mu są m.in. Anatole France i Maurice Maeterlinck, to jemu Jarry dedykuje Króla Ubu. Publikuje m.in. tomy opowiadań Cœur double (1891), Le Roi au masque d’or, (1892), Mimes, (1893), Krucjatę dziecięcą (La Croisade des enfants) (1896), Żywoty urojone (Vies imaginaires) (1896) i zbiór esejów Spicilège. W 1894 ukazuje się Księga Monelli (Le Livre de Monelle), najbardziej znany utwór Schwoba. Składające się nań „baśnie bolesne i melancholijne”, by zacytować François Coppée, powstały po śmierci kochanki Schwoba — Louise, nazywanej przez niego małą Vise i uwiecznionej jako tytułowa Monella.
W 1896 Schwob przechodzi poważną operację, a jego aktywność w ostatnich latach życia w dużym stopniu zależeć będzie od nawrotów choroby. W tym czasie wiąże się z przyjaciółką Colette, aktorką Margueritte Moreno, z którą bierze ślub w roku 1900. Skupia się na teatrze, tłumaczy, pisuje wstępy do utworów przyjaciół, nie pozostaje obojętny wobec sprawy Dreyfusa.
Podróż na Samoa śladami Stevensona przerywa gwałtowna gorączka. Po powrocie do kraju Schwob poświęca się pracy nad dziełem o Villonie. W grudniu 1904 roku, zakończywszy podróż po Europie, otwiera cykl poświęconych mu wykładów w École des Hautes Études. Umiera na grypę 26 lutego 1905 roku, mając zaledwie 37 lat. Spoczywa na paryskim cmentarzu Montparnasse.